jogging-1722552_1920

Bieg z żoną na plecach

Dni w marcu stają się coraz cieplejsze, co zresztą można zaobserwować na ulicach, gdzie lud spragniony aktywności fizycznej coraz liczniej melduje się w okolicznych parkach, by pobiegać lub pojeździć rowerem.

W marcu również rozpoczyna się kalendarzowa wiosna. Wraz ze zmianą pory roku, wielu biegaczy wcześniej zniechęconych trzaskającym na dworze mrozem powraca do rywalizacji w zawodach. O ile pogoda w Polsce może być jeszcze chimerna, o tyle na Wyspach Brytyjskich o tej porze bywa już nieco cieplej, co przekłada się na ilość ciekawych imprez.

Przy sprzyjającej aurze wraz z początkiem miesiąca w Dorking odbyły się jubileuszowe, dziesiąte mistrzostwa w biegu z żoną na plecach. Formuła tych niekonwencjonalnych zawodów swymi korzeniami sięga krajów skandynawskich. Jeszcze w czasach inwazji Wikingów na Anglię, najeźdźcy zwykli nosić kobiety na plecach, które najwyraźniej niechętnie nawiązywały nowe znajomości. Fakt ten stał się inspiracją dla Organizatorów biegów z żonami na plecach.

W tych zawodach Panowie wraz z małżonkami rywalizują o laur zwycięstwa na naszpikowanej przeszkodami trasie, liczącej 380m. Nie lada wyzwaniem może okazać się 15 metrowy podbieg, co w normalnych warunkach nie stanowiłoby jakiegokolwiek problemu. Biorąc jednak pod uwagę, że minimalna waga żony wynosi 50kg, każdy metr staje się testem dla związku. Co więcej, każdy z biegaczy musi przebiec przez “soak zone”, czyli strefę w której kibice oblewają uczestników wodą z wiader.

Zawody cieszą się sporym zainteresowaniem, nie tylko wśród Brytyjczyków. W tegorocznej edycji zawodów wystartowało 40 par, a najlepsi okazali się Jack McKendrik wraz z żoną Kristy Jones, pochodzący z północnej części Walii.

W marcu odbywa się wiele imprez, ale również obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Kobiet, który jest doskonałą okazją, aby wyrazić admirację dla piękna i kobiecości wszystkich przedstawicielek płci pięknej. Z tej okazji warto przypomnieć Panom, że kobiety można nosić nie tylko podczas zawodów, ale również na codzień.

0 odpowiedzi

Dodaj komentarz

Masz ciekawe spostrzeżenia?
Podziel się z nami!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *